Maybelline Fit Me i Super Stay 24h – porównanie podkładów

maybelline super stay 24h fit me matte poreless

Po wakacyjnej przerwie wracam z porównaniem dwóch podkładów firmy Maybelline. Pierwszy z nich to FIT me! w wersji matującej, a drugi to bardzo popularny w zeszłym roku Super Stay 24H. Zapraszam na recenzję 😊

Maybelline FIT me! MATTE + PORELESS – jest przeznaczony dla skór od normalnej po tłustą. Ma matować i sprawiać, że pory będą mniej widoczne.

INC: Aqua / Water, Cyclohexasiloxane, Nylon-12, Isododecane, Alcohol Denat., Cyclopentasiloxane, PEG-10 Dimethicone, Cetyl PEG/PPG-10/1 Dimethicone, Cetyl PEG/PPG-10/1 Dimethicone, Cetyl PEG/PPG-10/1 Dimethicone, PEG-20, Polyglyceryl-4 Isostearate, Disteardimonium Hectorite,] Phenoxyethanol, Magnesium Sulfate, Disodium Stearoyl Glutamate, HDI/Trimethylol Hexyllactone Crosspolymer, Titanium Dioxide, Methylparaben, Acrylonitrile/Methyl Methacrylate/Vinylidene Chloride Copolymer, Tocopherol, Butylparaben, Aluminum Hydroxide, Isobutane, Alumina, Silica, Glycerin, Pentaerythrityl Tetra-Di-T-Butyl Hydroxyhydrocinnamate. [+/- May Contain CI 77891 / Titanium Dioxide, CI 77491, CI 77492, CI 77499 / Iron Oxides]

Ten podkład był bardzo popularny na zagranicznym YouTubie. Sama kupiłam go  wczesną wiosną i jeszcze nie udało mi się go zużyć. Pierwsza rzecz, którą poczułam po otworzeniu swojego opakowania to silny zapach alkoholu. Ma bardzo dobrą gamę kolorystyczną, prawdopodobnie większość osób o jasnej skórze będzie w stanie wybrać coś dla siebie. Konsystencja jest wodnista, ale wykończenie pudrowe. Dobrze się rozprowadza. Zaraz po aplikacji twarz jest dobrze zmatowiona, niestety nie trzyma matu zbyt długo. Do tego nie chce się utrzymywać na "skrzydełkach" nosa i bardzo szybko stamtąd schodzi. Całkiem dobrze kryje niedoskonałości, ale nie sprawia, że pory są mniej widoczne, nawet trochę mi w nie wchodzi, przez co jest dostrzegalny na twarzy. 

Maybelline Super Stay 24H – ma zapewniać świeży wygląd do 24H godz. Producent obiecuje, że jest to podkład nie tylko longwear, ale i non-transfer czyli taki, który nie będzie zostawiał śladu na naszych telefonach, ubraniach czy na kimś innym 😉Nie podaję składu, bo niestety nie ma go na opakowaniu i znalazłam też w Internecie. 


Pierwszy raz kupiłam go w zeszłe wakacje. Ze względu na dość ubogi wybór kolorów lato jest dobrą porą na jego recenzję. Myślę, że dużo osób może mieć problem z dobraniem odpowiedniego odcienia w zimę. Większość kolorów jest dość ciemna, a najjaśniejszy różowy. Podkład ma mniej matowe wykończenie od poprzedniego, ale przypudrowany trzyma mat znacznie dłużej. Jest też dużo trwalszy, ale na pewno nie longstay (i do Astora Perfect Stay też mu daleko). Ma gęstszą konsystencję, a na twarzy delikatnie zastyga.  Na pewno nie jest non-transfer, niestety zostawia ślady. Poziom krycia jest podobny, chociaż na mojej twarzy ten wygląda naturalniej i w porównaniu do poprzedniego jest niewidoczny. 

Jedna wspólna wada obu podkładów to  fakt, że zapychają. Kiedy stosowałam je dzień po dniu cera wyglądała gorzej, do tego pojawiały się niechciane wysypy niespodzianek. Dlatego myślę, że nie nadają się do codziennego używania dla osób, które mają taki problem. Raz na jakiś czas-ok, kryją przyzwoicie i są niedrogie. Moim zdaniem przez trwałość i naturalny wygląd na twarzy lepszy jest Super Stay. 

Pozdrawiam 😘









19 komentarzy:

  1. Już wiem, że się na nie nie skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. tak się obawiałam, że ten fit me nie będzie jednak taki dobry :/

    OdpowiedzUsuń
  3. Dla mnie i tak nie ma odpowiedniego koloru ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak zapychają, to też nie dla mnie. :c

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam wersję Super Stay, ale nie robi na mnie zbyt wielkiego wrażenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno są lepsze podkłady, ale za taką cenę to wygląda na twarzy naprawdę fajnie

      Usuń
  6. Fit me znam od niedawna i w sumie jeszcze nie mam zdania, bo w wakacje maluję się bardzo rzadko więc trudno ocenić mi :D
    Mogę tylko powiedzieć, że z odcieniami jest dość słabi jak dla mnie, bo mam najjaśniejszy, a i tak dla mnie jest on dość ciemny, na lato okej, ale w zimie będzie mocno za ciemny.
    Zostaję na dłużej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To musisz mieć problem z doborem podkładów, najjaśniejszy wydawał mi się naprawdę jasny :)

      Usuń
  7. powiem Ci że nie miałam nigdy podkładu ani pudru z maybelline:D jakoś mi nie po drodze xd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pudru też nigdy nie miałam, ale z Maybelline miałam sporo tuszy :)

      Usuń
    2. ja pamiętam najbardziej żółty collosal:)

      Usuń
  8. Zastanawiałam się ostatnio nad zakupem podkładu FIT ME , ale chyba dobrze , że sobie odpuściłam wtedy jego kupno :/

    OdpowiedzUsuń
  9. Ojjj, nie chcę, unikam wszystkiego co zapycha :( Obserwuję i zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak zapychają to nie dla mojej cery.
    Masz świetny blog, na pewno będę częściej wpadać!
    już obserwuję <3

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie miałam żadnego z tych podkładów :) Ale po Affinimat trudno jest mi się przekonać do Maybelline :)

    OdpowiedzUsuń

Dzięki za każdy komentarz :) Chętnie zajrzę też do ciebie, nie zostawiaj linka i tak cię znajdę. Jeśli chcesz mnie obserwować na pewno się odwdzięczę.

Copyright © 2014 Nelaviel , Blogger